środa, 7 października 2015

21


I popatrz to anioł z diabłem mówią mi co lepsze,tylko szkoda że to zawsze diabeł głośniej szepcze.

 

Lata lecą, czas przemija a najważniejsze chwile są jakby za mgłą.

Nie umiem tego zrozumieć dlaczego te najważniejsze momenty są odległe, jakby ktoś powoli je usuwał a dodawał te najgorsze, których żaden człowiek nigdy nie powinien doświadczać.

Moje życie cały czas się zmienia, co roku jestem inna. Zmienia się nie tylko mój wygląd a przede wszystkim mój charakter. Osób w okół też jakoś mniej, a miały być zawsze.

 

Jakoś te 21 lat spowodowało we mnie w środku pewną rozpacz, bo niby z roku na rok pnę się wyżej i wyżej ale mając miękkie serce cierpię. Nie umiem ranić ludzi, dlatego ludzie ranią mnie. 
Cokolwiek bym nie zrobiła czy dobrze czy źle, to ja najczęściej obrywam.

I niby czuję się dojrzalsza niż te 3 lata mając lat 18 osiągając pełnoletność. 
Miałam pracę, kurs na prawo jazdy, rodzinę u boku.

Cały czas staram się pnąć w górę, czy zmieniając pracę na lepszą, zmieniając w końcu samochód na większy i ten wymarzony, czy coraz poważniej myśleć o własnych czterech ścianach.
Tak wiem, nie jestem tą samą osobą co za czasów szkolnych gimnazjalnych. 
Nie uciekam przed życiem, trzymam się go kurewsko mocno. 

Nie muszę już się buntować, krzyczeć, wagarować, uciekać z domu, imprezować, czy siedzieć w radiowozie policyjnym. Nie potrzebuję publiczności czy to w szkole innych uczniów, nauczycieli, rodziców i rodziny. Nie popalam papierosów, nie biorę narkotyków (nigdy!), nie piję na umór.

Za czasów szkoły zasadniczej kiedy poszłam do innej klasy niż moja ukochana przyjaciółka też się zmieniłam. Zmiana otoczenia nawet tego klasowego też mi pomogła. Pokazała, że każdy człowiek jest inny, że można inaczej ... Stałam się może delikatniejsza? dojrzalsza na swój sposób. 
Nadal pokazywałam pazurki ale już nie szpony ... 

 Kończąc szkołę, uzyskując wyczekane Świadectwo Ukończenia Szkoły ale i Świadectwo zdania Egzaminu Zawodowego dało mi prawdziwego kopa. Fakt zostałam sama bez znajomych, ale mogłam wszystko.
Od szkoły odcięłam się grubą kreską, już wtedy wiedziałam, że do niej nie wrócę. Nigdy ...
Wiedziałam, że ukończyłam pewien etap i zaczynam nowy level gry ...

 A potem zaczął się Kurs na Prawo Jazdy i pierwsza praca ...
U każdej osoby ten etap jest inny, ja byłam wystraszona. Nagle wszystko jest inne. A wtedy przyszedł październik i moje 18 urodziny. Bez hucznej imprezy, nie potrzebowałam tego.
Chciałam być dorosła, dojrzała. 

To było przez ostatnie 3 lata ... Dziś obchodzę swoje 21 urodziny.. Moje karciane oczko, które powoduje u mnie łzy w oczach. Ten czas tak szybko leci.
Jestem zupełnie inną osobą, wiem to. Staram się cieszyć tym co mam, rzeczami materialnymi jak dom, własny samochód. A przede wszystkim moją rodziną, rodzicami, chłopakiem. Wiem też, że najważniejsze jest zdrowie, które mnie nie dopisuje. I choć narazie to wszystko nie jest wcale groźne, wiem, że gdzieś tam w najbliższym czasie czeka na mnie On ... 
Tak Kochani... niestety.
Co ma być to będzie, ja czekam .
Nie poddam się, i tak już dużo w życiu straciłam, ale tego życia nie oddam tak łatwo ! 

5 komentarzy :

  1. Ludzie się zmieniają i rozwijają, oby do przodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam że charakter zmienia się nam co 7 lat...

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoznione spelnienia marzen i przede wszystkim duzo zdrowia, bo masz racje, jest najwazniejsze :*!

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkiego najlepszego, mam nadzieje ze problemy zdrowotne sie poprawia :)/K

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia, ale żeby też Ci się wszystko ułożyło :).

    OdpowiedzUsuń