niedziela, 12 lipca 2015

Niedziela dla włosów (23) - 12/07/15

Dzisiejsza Niedziela dla włosów jest powielona użytymi produktami w środę, kiedy wreszcie po powrocie do swojego domu mogłam umyć się i włosy w wannie a właściwie nad wanną. Nie lubię pryszniców a właściwie mam jedyne ale, że po prostu nie umiem się w nich umyć. Jest mi po prostu ciasno, uwielbiam leżeć w wannie po kilkadziesiąt minut, kilka godzin. Od zawsze posiadam wannę, i od zawsze moja kąpiel trwa sporo czasu. Włosy również myję nad wanną, długoo...

I dlatego mówię stanowcze nie prysznicom, a właściwie takim kabinom jak jest u mojego chłopaka w domu. Jest wąska, nie wysoka, i nie zbyt stabilna. A no i ma nie wygodną rączkę prysznicową, przez co ta woda jakoś nie specjalnie domywa. Ale nie o tym post... 

Na wcześniej zmoczone włosy i skalp nałożyłam sporą ilość soku aloesowego, który kupiłam w aptece. Z litrową butelkę zapłaciłam 25 zł akurat na przecenie, a że moja mała buteleczka z ZSK widzi ostatnie krople to od razu ją zabrałam do domu. Następnie kilka kropel oleju lnianego, zaplotłam w warkocza na noc.



 Rano włosy i skalp umyłam Szamponem BabyDream, nałożyłam mieszankę odżywki Nivea Instense Repair oraz kroplę odżywki z Kauflanda emolientowej dla wygładzenia. 
Całość spłukałam letnią wodą, i zakończyłam zimną. Wysuszyłam choć nawet nie 100%, bardziej tylko rozczesałam z chłodnym nawiewem szczotką z włosiem taką okrągłą. Moje włosy wtedy zyskują na gęstości, lekkości oraz gładkości. Uwielbiam to !

Następnie już na sam koniec gdy włosy były suche po rozczesaniu nałożyłam kroplę Olejku Orientalnego Marion z dzikiej róży, pachnie obłędnie !

Staram się zachować równowagę pomiędzy proteinami, humektantami oraz emolietami. Po użyciu rozjaśniacza oraz sporej ilości ostatnich farbować moje włosy sporo ucierpiały, a nie chcę zaprzepaścić tylu miesięcy włosomaniactwa.
Ah no i znów wróciłam do drożdzy < 3 

Ostatnio używałam szamponetki ciemny brąz z palette do 5 myć, i fajnie widać przejście od czubka głowy ku końcówkom. Ah muszę w końcu też wypróbować płukanki z pokrzywy, może dzięki zielonym liściom nada moim włosom popielu :D

4 komentarze :

  1. Masz ładny kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nienawidzę ciasnych pryszniców, chociaż moim zdaniem spływająca woda jest lekarstwem na zmęczenie :) Dlatego remontując dom oprócz wanny postanowiłam zrobić wielki prysznic (1,5 na 1,5) z deszczownią zamiast zwykłej baterii. Zrezygnowałam z kabiny na rzecz wypłytkowania i zrobienia drzwiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie piękne długie włosy!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie leżałam jeszcze w wannie kilka godzin. U mnie maks to 30-40 minut :D prysznice są fajne jeśli potrzebujesz szybkiego wskoczenia i odświeżenia się. Ja preferuję wannę, ale z kabiną prysznicową :) 2w1 :)

    OdpowiedzUsuń