poniedziałek, 23 lutego 2015

Niedziela dla włosów (5) - 22/23.02.15

Kolejny już miesiąc Nowego Roku dobiega końca, a ja znów nie wiem kiedy ten czas tak szybko minął. Przepływa jak palce, niewykorzystany najbardziej.
Dlatego niedziela dla włosów emanowała w czas dla włosów.
Zafarbowałam a właściwie użyłam szamponu koloryzującego Pallete na wilgotne ale nie umyte włosy.
Po około 30 minutach na zmyte włosy z farby nałożyłam olejek Baby dream fur Mama, na całej długości włosów jak i skalp. Chciałam spróbować nałożyć go właśnie na skalp, zobaczyć jak reaguje, gdyż ostatnio a zwłaszcza po farbie jest trochę podrażniony.
Olejek również trzymałam około 30 minut, następnie nałożyłam glutka z siemia lnianego. Do około 250 ml wody wsypałam 1,5 dużej łyżki stołowej nasion, i gotowałam to gdzieś 10-15 minut.
Dodałam do tego 10 kropli gliceryny, 10 kropli d-panthenolu, oraz 1 łyżkę miodu.
Po paru minutach dodałam sporą dawkę odżywki Kaufland ( stosuje ją codziennie).
Nałożyłam podgrzany wcześniej czepek, a potem ręcznik. 
I tak z takim turbanem spędziłam jakieś 2 godziny.
Zmyłam to raz letnią w stronę ciepłej wodą, a ostatnie płukanie z łyżką miodu i łyżką octu jabłkowego spłukałam zimną.
Włosy lekko podeschły naturalnie, następnie próbowałam wyciągnąć je na dużą szczotkę. Niestety są już zbyt długie, bym sobie sama poradziła. Dlatego wyciągnęłam końce,i prezentują sie dzięki temu całkiem znośnie.


Farba wyszła tragicznie, odrosty z poprzedniego farbowania najpierw były czerwone teraz dochodzą do siebie. Włosy tuż przy skórze są brązowo-czarne-czerwone, a jakieś 5 cm dalej czarne- b. ciemny brąz. Dlatego szykuje się płukanka z gencjany, zastanawiam się też nad płukanką z Joanna Color System podobno ma dodatki niebieskiego, co jest w stanie zniwelować rudości których nienawidzę.

A na twarzy miałam maseczkę z miodu, którą potem wmasowałam w skórę. Coś ala peeling :) 
Następnie zrobiłam papkę z wody i szczypty spiruliny. Wciąż boję się dodawać jej więcej, by nie przedobrzyć. Dlatego takimi małymi kroczkami ją stosuję.



Jeśli chodzi o zdrowie, to w badaniach jest całkiem dobrze. Jedynie jako uzupełnienie diety mam brać tabletki centrum ( jestem w poszukiwaniu recenzji ;d ). Nadal jestem na zwolnieniu lekarskim, i w czwartek wybieram się do dermatologa. Tak dużo wypada mi włosów, jak nigdy.

Ah no i szykuje się podsumowanie miesiąca zapuszczania się na wiosnę :)

2 komentarze :

  1. Bardzo ladnie sie prezentuja, na zdjeciu nie widac, zeby kolor kiepski wyszedl :) 3mam kciuki za wizyte u dermatologa. Podsumowania juz nie moge sie doczekac :) Jeszcze kilka dni i czas mierzyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie na zdjęciu wyglądają bardzo ładnie i na mega odżywione :)

    OdpowiedzUsuń