poniedziałek, 19 stycznia 2015

Moja pierwsza niedziela dla włosów w poniedziałek - 19/01/15

Tak jak słowa w zdaniu zawartym w tytule postu mam zamiar przedstawić moje spa dla włosów. Już sobotniego wieczoru wyczesałam je dokładanie, zwilżyłam lekko wodą i ugniotłam parę razy aby całość nabrała trochę wilgotności. W skalp wtarłam 3 krople d-panthenolu oraz 3 krople hydrolizowanej keratyny, a po całości kolejne 3 krople keratyny z 3 kroplami kwasu hialuronowego      ( swoją drogą ciekawe czemu 3, chyba boję się przedawkować), by po 5 minutach wetrzeć nowy nabytek Nivea Intensive Repair delikatnie w skalp a reszte po długości. Zawinełam w termoczepek oraz ręcznik na około 40 minut.

 
Po upływie czasu dodałam ze dwie krople olejku BD fur Mama a na skalp zaaplikowałam wcierkę Jantar, zaplotłam luźny warkocz i poszłam spać.
Rano tuż po obudzeniu i rozplątaniu włosów ukazały się loczki, takie pozwijane zawinięte jakby na supełki. Oczywiście było to wynikiem warkocza i wszystkich dodatków dlatego trzeba było to wszystko zmyć.
W ruch poszedł oczywiście rozcieńczony kilkoma kroplami wody płyn do higieny intymnej Facelle z Rossmana rozporowadzony na skalpie i po długości.Spłukałam wodą i ponownie zaaplikowałam Szampon Baby Dream z Szamponem Nawilżającym Alterra Granat i Aloes, a na końce Odżywkę z Kaufland'a.

3 komentarze :