niedziela, 4 stycznia 2015

Domingo

Korzystając z okazji chwili wolnego w tym już czwartym dniu nowego roku chciałabym podsumować moje miesięczne odchudzanie  Moim jednym ale tym takim ważniejszym postanowieniem  była zmiana swojej figury, spadek wymiarów i wagi tak by polepszyć wygląd a przede wszystkim odzyskać swoja pewność siebie, ciała. Po przytyciu 8 kilogramów, zmiany nawyków jedzeniowych wręcz jedzenia wszystkiego co było pod ręką, picia dużej ilości napoi gazowanych ( jeszcze pracując na stacji po 12 godzin potrafiłam wypić 3 litry coca coli i innych napoi) ostro wzięłam się za siebie. Przede wszystkim wiara ukochanego, oraz trenera dała mi mocnego kopa w dupę do przodu. By stanąć przed lustrem zobaczyć jak lenistwo, niechęć, obżarstwo co potrafi zrobić z ciałem i duszą. I by po ostrym odchudzaniu przez 3 miesiące stanąć ponownie przed lustrem i zobaczyć efekty samozaparcia, walki, potu i łez.
Po miesiącu diety już widać efekty. Z wagi ubyło 5 kg, a wymiarach to tak w paru miejscach dużo w paru jeden dwa a w niektórych w ogóle. Także od nowego roku, nowego miesiąca bierzemy się jeszcze bardziej do pracy.

Także jako coś w rodzaju pamiętnika, kartki z notatnika podaję aktualne wymiary:
Szyja: 33
Ramię: L28 P29
Biust: 95 pod 75
Talia:72
Brzuch:82/83
Biodra:91
Udo: L52 P54
Waga: 65

Dzisiejsze śniadanko: dwa jajka ugotowane bez dodatku soli na miękko, do popicia zielona herbata
Obiad ( trochę nie zdrowo ): frytki z gyrosem w sosie własnym czoskowym
Kolacji brak.
Pomiędzy posiłkami 2x herbata z pokrzywy, 2x herbata ze skrzypu, 3 litry wody mineralnej
Był pierwszy trening Nowego Roku, w ruch poszły wszystkie części ciała. 30 minut bieżni, rowerek, orbitrek, triceps, biceps, brzuszki, ciężary :)
Wszystkiego po troszeczku.


PS. Na dniach mam nadzieję okaże się post podsumowujący moją przygodę z pielęgnacją włosów i aktualizacja posta Mi care :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz