czwartek, 6 listopada 2014

Yo

Prawdopodobnie spowodowane jest to podniesioną adrenaliną po treningu ( tak nareszcie znów wracam do ćwiczeń) , bądź zimnym prysznicem tuż po. W głośnikach z wzmacniaczem rozbrzmiewa donośna, energiczna, pobudzająca muzyka aby człowiek dał z siebie jeszcze i jeszcze więcej. By dało mu jeszcze więcej sił, motywacji by mógł jeszcze raz wykonać serię ćwiczeń czy tabatę. Być może również jest to spowodowane podnieceniem jakie daje fakt, że starania i mój wysiłek każdego dnia wreszcie przyniósł jakiś efekt. Tutaj teraz akurat mówię o włosach, a właściwie wcześniej ich braku (dobra to tylko moja opinia). Wiem, że mam dość dużo włosów mimo codziennego ich wypadania, dość grube włosy mimo takiej wcześniejszej złej a właściwie braku pielęgnacji. Teraz już wiem, że moje włosy są w lepszym stanie, ( tak wiem nadal się rozdwajają, plączą łamią). I mimo, że miały jeszcze długość trochę ponad 60 cm, a teraz jest tylko 55 to zdaję sobie sprawę że jest lepiej. Te wszystkie odżywki, maski, wcierki czy zabawa w kuchni w robieniu domowych własnych masek naprawdę się opłaciła. Płukanki z kawy, pokrzywy, rumianku, peeling cukrowy, płukanka lniana z siemia, płukanka z herbaty, WAX, Placenta czy Kallos Latte, tabletki drożdżowe, z bratka, CP czy Bellisa, Jantar czy nowość Green Pharmacy olej łopianowy z czerwoną papryką czy olej baby dream, próba z olejem kokosowym bądź oliwą z oliwek. Jajko, zblendowany banan czy jogurt

To wszystko naprawdę wypróbowałam, to wszystko czegoś mnie nauczyło, coś zaszkodziło. Powoli uczę się swoich włosów.I nie tylko, bo uczę się samej siebie.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz