sobota, 29 listopada 2014

Sabado

Po 6 godzinach spędzonych w pracy wreszcie mogę powiedzieć, że mam wolne. I przez najbliższe godziny nie będę myśleć o pracy, tylko starać się skutecznie wypocząć. Dlatego póki co czeka mnie kilka obowiązków takich jak tuż przedświąteczne sprzątanie wręcz to bardziej gruntowne. Okna z zewnątrz umyłam tydzień temu gdy jeszcze nie było minusowej temperatury. Zostało wymyć szyby i ramy wewnątrz, odsunąć i umyć meble, umyć listwy przypodłogowe jak i umyć oraz wypastować podłogę. Ogarnąć w pudłach, w ciuchach ( tam to jakby codziennie burza była), zdjąć i umyć klosze od lampek. By potem bliżej Świąt, Wigilii przetrzeć z lekka tylko kurze oraz finalnie odkurzyć i wypastować podłogę.
Również trochę prac zewnętrzych , podwórkowcyh znalazło się na liście. Do ułożenia jest jeszcze trochę drewna do pieca, pozbieranie wszystkich opadniętych liści, obłożenie wszystkich kwiatów i krzewów w tym moich ukochanych róż, również posprzątanie w kojcu i w budzie psa, muszę znów obłożyć ściany styropianem.
Uciekam narazie na szybkie spożywcze zakupy. :)







Brak komentarzy :

Prześlij komentarz