czwartek, 20 listopada 2014

Nieve

Znieważam obecność szefa w pracy, który przyjechał specjalnie z Dubaju tyle tysięcy kilometrów i około 8 godzin spędzonych w samolocie za który bilet zapłacił 3 tyś złotych.
Z wizyta kontrolna stanów magazynów, stan konta z dokładnym jego przeliczeniem i nasza wykonywana praca. I tak z dwa razy każdego miesiąca przylatuje na 3-4  dni. Śpi sobie do 12, i dopiero przyjeżdża do pracy najpierw w jednej hurtowni później drugiej.


Dlatego korzystając z przerwy na pyszna kawę waniliową i na świeżego rogalika i inne słodkości pisze tu na blogu. A u Nas na placu hurtowni rozprzestrzeniają sie wszędzie śnieżno białe płatki śniegu. Nareszcie !

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz