wtorek, 14 października 2014

trabajar el martes

A dzisiejszy wtorek minął na wyjazdach i spotkaniach z klientami. Były jasne sytuacje, omówione na poważnych warunkach ale i troszkę te trudniejsze w których nie do końca było wiadomo co i jak. Tak też było rano z pierwszym klientem który uporczywie twierdził, że zamówił dużo więcej towaru niż jest przyszykowane, na całe szczęście wyjaśniło się no i klient wyjechał z 50 belkami :)

Jeśli chodzi o spotkania, jedno odbyło się w karczmie na terenie CH Ptak tuż przy Trasie z Katowice- Łódź. Na osłodę tuż przed spotkaniem zamówiłam szarlotkę z płatkami migdałów oraz gałką lodów. O jej, jakie to było przepyszne ! Fakt znam to miejsce od paru dobrych lat, z przyjaciółką i naszymi rodzicami kiedyś jeździliśmy tam co niedzielę.




Jeśli chodzi o czas popołudniowo-wieczorny spędzam go z olejkiem baby dream fur mama na włosach od wysokości uszu po same końce, olejem rycynowym na skalpie i miodem po całości. Także uciekam by oddać się błogiemu lenistwu :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz