poniedziałek, 27 października 2014

Modo nocturno

No dobra po zmianie czasowej dzisiejszy dzień był totalną porażką, utrapieniem. Mając przerwę śniadaniową około 11 już o 9 rano odczuwałam potrzebę przerwy. Cholera jak ten czas długo upływał, przy każdej mijającej minucie patrzyłam na zegarek czy może upłyneło choć trochę więcej niż dotychczas. Z jaką wielką ulgą odetchnełam kiedy w końcu wybiła godzina 17 i mogłam spokojnie wrócić do domu. Szkoda tylko, że ciemność i chłód jaki panował na dworze skutecznie odpychał by spędzić ten czas wolny na świeżym powietrzu.

 Chciałam wyjść z psem, chciałam trochę pograć w tenisa.Czy po prostu opatulić się w najcieplejszy koc, zrobić sobie herbatkę cytrynową z miodem i prądowym(procentowym) syropem malinowym by spędzić miło czas na tarasie. Niestety zbyt późna wieczorna pora nie pozwala na taki relaks. Wielka szkoda...


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz