wtorek, 28 października 2014

Miercoles

Wstając rano tuż po godzinie 6, odsłaniając zasłony z okien przerazilam sie. Trawa, drzewa i krzewy w tym moje ukochane róże były pokryte szronem, na oknach wewnątrz zebrala sie woda od różnicy temperatur. A termometr ukazywał -4  stopnie. Oh a po otwarciu okna by wpuscic kota do domu, napłynęło tak chłodne zimowe powietrze które skutecznie odebrały nam chęć opuszczenia ciepłego łóżka.

1 komentarz :