środa, 17 września 2014

Solos en casa

Po dość długim i uporczywym dniu w pracy, który dał się w zank nie tylko psychicznie ( przez niedogodności ) ale i fizycznie ( przez nawał pracy). Przyszedł czas na większe przyjemności.
Spacer z psem, blog, lampka czerwonego wina, małe porządki, i spa w wannie z gorącą wodą i dodatkiem olejku. Dawno nie pościęciłam chwili na kąpielowe przyjemności jak i maseczki. Najczęściej właśnie wtedy nakładałam olej na włosy by pod wpływem ciepła były bardziej chłonne, jak i na twarz, dłonie, stopy czy całe ciało peeling. Raz cukrowy, raz z kawy, a nawet miód.
Misiek jest na basenie, a ja zostałam w domu, by wszystko po swojemu ogarnąć, sprzątnąć, zrobić.




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz