sobota, 13 września 2014

Sábado por la tarde.

No dobra, po raz kolejny zagldam tu z próbą szybkiego napisania równie szybkiego postu.
Nareszcie w naszym życiu prywatnym się coś dzieje, znów powróciliśmy do świata żywych, spotykamy się z przyjaciółmi, chodzimy na imprezy lub po prostu szalejemy na mieście. Dlatego coraz częściej można Nas spotkać w miejscach publicznych jak bary, restauracje, kluby. Na całe szczęście,bo wydaje mi się, że popadaliśmy w taką jakby depresje. Żyjąc z dnia na dzień pracą, codziennie robiąc to samo. O tej samej porze budzić, to samo śniadanie, te same wszystkie rytuały w ciągu dnia, o tej samej porze powrót, spacer z psem, kolacja, kąpiel i sen jak zawsze o tej samej porze.

Na całe szczęście obudziliśmy się w porę, i wdrożyliśmy "system naprawczy". Siedzimy na domówce u Naszego wspólnego dobrego przyjaciela popijając wysokoprocentowy alkohol napawając się dobrą muzyką, zabawą i najlepszymi przyjaciółmi.

Wracamy dopiero jutro, długa trasa przed Nami:)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz