poniedziałek, 29 września 2014

punto de sus sueños

Jest !

Jest już, wreszcie. Jego wymarzone auto wreszcie jest Jego. Pieniążki odebrane, papiery odebrane, całe bez żadnych dodatkowych przygód dotarliśmy do domu. Na całe szczęście, choć z obawą o silnik, akumulator, olej. Na całe szczęście, auto kupione od znajomego mojego taty co razem 15 lat temu sprzedawali fiaty 126p, dla przypomnienia wszystkie granatowe z białym miśkiem w środku jako tapicerka.
Papiery wszystkie są , mały i duży brief, ubezpieczenie, opłata recyklingowa,opłaty do rejestracji. Zbiór papierów uprawniających do rejestracji, choć znów pewna obawa bo urząd w Pabianicach a pracownicy a w szczególności kierownik nie jest zbyt przychylny. Doszły nas słuchy, że nie którzy ludzie przepisywali się do Łodzi, by nie móc rejestrować aut w P-ba. Zobaczymy jak to będzie, póki co jeździmy na tych blachach co są.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz