wtorek, 12 sierpnia 2014

tiempo pasado

Od dawna mnie tu nie było, i raczej chodzi mi o dodawanie postów niż o sprawdzanie aktualizacji listy moich ulubionych blogów. I chyba to było bardziej spowodowane niedysponowaniem ślubno-weselnym ( wreszcie mój kochany sąsiad, najwierniejszy najlepszy przyjaciel,kompan do tańca, różańca wódki i najgorszych chwil), ma swoją wymarzoną wybrankę i najcudowniejszego synka. By następnie w niedziele jechać nad wodę a dokładnie Tuszyński Młynek. A poniedziałek jak to standardowo w poniedziałki bywa, był bardzo obfitujący w pracę, a na dodatek jeszcze szef przyjechał więc podwójnie trzeba było zwiększyć moc produkowania się. Ale tydzień powoli dobiega końca, już nie długo szykują się kolejne 3 dni wolnego. Jeśli pogoda dopisze znów odwiedzimy młynek i też mamy w planach w końcu odwiedzić rodziców, Jego rodziców.
 A i wczorajsze zakupy które trwały około 3 godzin zaowocowały kupnem tabletek na porost włosów i 5-ma par spodni :)

Od moich rodziców

Od Nas





Kasia & Darek < 3

Wypad nad wodę :)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz