piątek, 1 sierpnia 2014

solitaria noche

Dzisiejszxy wieczór jak i noc zapowiedział siędo spędzenia go w samotności. Niestety mój ukochany powinien skończyć pracę parę minut po godzinie 16 a do tej pory jeszcze go nie ma. I nie zapowiada sięby szybko wrócił. Akurat dziś miały być dwa duże kontenery zapakowane po sam dach,ahh taki pech.

I dlatego zrobiłam sobie takie małe spa. Wymoczyłam w lawendowej soli stopy, nałożyłam olej lniany na włosy, wtarłam oliwę z oliwek w dłonie, a na rzęsy i brwi olej rycynowy. Do popicia kolejna butelka słodkiego białego wina i ukochany melodramat odtwarzany po raz setny na Tv. Tak, oglądam Trzy metry nad niebem... :)

Swoją drogą przydałoby się stworzyć oddzielny post z filmami obejrzanymi przez moją osobę, bo naprawdę sporo ich jest. Mnóstwo płyt w kolekcji, mnóstwo zapisanych na pendrive, na oddzielnym dysku zewnętrznym czy w pamięci komputera. Od komedii romanycznych, melodramatów, biograficznych, psychologicznych oraz oczywiście horrory.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz