poniedziałek, 4 sierpnia 2014

#selfie

Dzisiejszy jak i wczorajszy zastój bloga był spowodowany moim lenistwem. Błogi odpoczynek nad wodą ( po raz kolejny Stawy Stefańskiego) w blasku tak ciepłych, rozgrzewających promieni słonecznych nie tylko spowodował lekkie zaczerwienienie Jego skóry u mnie niestety nie. Zresztą mam zabronione od lekarza prowadzącego jak najmniejsze, najkrótsze przebywanie na słońcu. Nie mogę narazić na poparzenia mojego uczulenia. Tak, mam uczulenie na nogach od kolan aż po czubki palców na stopach, i od ramienia po czubki palców u dłoni. Niestety nikt nie jest w stanie mi powiedzieć czym to jest spowodowane, czy czymś co zjadłam, czymś w czym wyprałam ubrania czy czymś co mnie np.: gryzie. Czekają mnie próby alergiczne i mnóstwo cierpliwości by nie zadrapać tych wykwitów..

A dzisiejszego popołudnia, tak niestandardowo bo z godzinnym opóźnieniem czyli właśnie o godzinie 17, po całodniowym lenistwie musiałam pojechać bo mojego Lubego do pracy. A czekając na Niego zaczym się wygramoli z pracowniczych ciuchów, no i wyjdzie z budynku umilałam sobie czas muzyką oraz #selfie :D




  




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz