piątek, 15 sierpnia 2014

Nocheee

Znów tworzę posta próbując zaraz na początku tłumacząc sie ze swojego zaniedabania, nieobcnosci, braku czadu i chęci. I to wszystko jest spowodowane powodotem do pracy, zmęczeniem, brakiem zaangażowania, zadowolenia z siebie braku pracy.....

Pisząc tego posta jestem w trakcie oczekiwania na powrót D., który od godziny 10 do jakieś 18 był w Naszej cudownej Polskiej Stolicy, by następnie wrócić do Łodzi na ASP , na główną siedzibę, na magazyn by rozładować po raz drugi w tym tygodniu kontener. Ma mniej więcej wrócić za jakieś 30 minut, a czekam już tak długo to i wytrzymam te 30 minut.
Dzień dość nie typowy, w pracy zero ruchu, zero klientów. Za to dość dużo próbek, i dość dużo stresu, odkąd pracuje po raz pierwszy zostałam sam na sam z Szefem w firmie. Który bardzo słabo zna klientów, a jeszcze słabiej zna j. polski. Cóż... wydawało mi się , że będzie trudno, ale czas minął bardzo szybko...
Po wizycie kochanej rodzinki, która gości u Nas co roku od 15 lat ( od poprzedniego roku od urządzonej przez moją własną awanturę, nie śpią już u Nas, tylko dwie działki dalej u cioci), przychodzą na grilla, piwo lub po prostu pogadać. Przy okazji próbowaliśmy naprawić zmywarkę, tak od jakiegoś roku moja mama jest uziemiona, przywiązana do zmywania ręcznego ( nikomu tego nie życzę !)....
Tymczasem by odciąć się, zrelaksować podłączam do Tv film, który od wczoraj jest już w kinach ( a właściwie tylko Cinema City) mają w swoim repertuarze, mam też go i ja. Nieważne, że w wersji angielskiej z polskimi napisami, ważna jest jakość obrazu i możliwość obejrzenia.

Niezniszczalni 3




Komukolwiek, miłego wieczoru, miłej nocy !

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz