piątek, 25 lipca 2014

Viernes

Wypad z Mamą na miasto a przede wszystkim w celu wizyty u lekarza zaowocował pełną torbą ciuchów. I w sumie nie tylko bo wyjeżdzając z domu o 10 wróciłyśmy koło 14. Ale takto jest jak Mama boi się i nie lubi jeździć po naszym kochanym mieście autem, gdyby to ode mnie zależało podjechałabym pod sam szpital WAM. Niestety musiałyśmy tam podjechać tylko tramwajem. By następnie jechać na Górniak i wracając na Czerwony Rynek. A już jutro jedziemy do Pabianic. Na rynek i do Cyfrowego Polsatu po internet i może w końcu kupimy tego laptopa bo tak dziwnie być uziemionym do komputera.


Pobudka, wszyscy wstali tylko my nie.




Kiedyś droga znana na pamięć :)

Chińskie :D

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz