wtorek, 1 lipca 2014

hoy

Kolejny miesiąc, a ja znów zaszalałam. I to dosłownie popłynełam.
Ale co na to poradzić że jestem kobietą i nigdy nie mam się w co ubrać ? Bo albo moje ukochane spodnie są w praniu a pasująca bluzka jest nie wyprasowana bądź aktualnie buty mi nie pasują czy kolor paznokci bądź uczesanie.
Dlatego znów kupiłam kolejną parę spodni, kolejne bluzki i kolejne buty.
Niestety też trafiło że kolejne okulary, te poprzednie nie wytrzymały z zawartością mojej torby. :(

I z wypłaty zostało na bieżące wydatki, na całe szczęście mój Ukochany ma nową pracę więc i większą wypłatę :)
A dzisiejszy dzień jak na wtorek minął zaskakująco szybko, i jeszcze ta ciągła zmiana pogody. Raz oślepiające ogrzewające słoneczko, a po kilku minutach równy intensywny deszcz.






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz