niedziela, 20 lipca 2014

Domingo

Dzisiejsza pogoda mocno dała Nam się we znaki, choć podejrzewam, że i Nam wszystkim w jakimkolwiek miejscu. Na nic popijanie schłodzonego napoju czy równie schłodzonej wody, nawet zimne lody w ulubionym smaku nie pomogły by choć trochę obniżyć temperaturę. Nawet na nic rozstawiony basen tuż przy tarasie czy wypad nad staw. Najlepszym sposobem by nie narazić się na oparzenia słoneczne i następujące już po skutki uboczne, było siedzenie w domi. Najgorsze jest to, że jutro temperatura i ogólnie pogoda ma być taka sama jak w dniu dzisiejszym.
Co jak dla mnie osoby co jest raczej ulubieńcem chłodnych dni i niższych temperatur będzie nie do zniesienia. I nawet nie będę miała jak się ochłodzić bo na magazynie przez brak jakiegokolwiek dopływu powietrza z zewnątrz jest totala duchota, a w biurze brak klimatyzacji też daje się we znaki. No i przede wszystkim też ubiór, praca w biurze i z samymi facetami nie pozwala mi założyć krótkich szortów czy bluzki z odkrytymi ramionami. Może jest to spowodowane nadprogramowymi kilogramami bądź brakiem pewności siebie....
A dziś przez problemy ze snem i przyzwyczajenie, że przez 6 dni w tygodniu wstaję o 7 dziś też nie udało mi się zbyt długo pospać. Nasz psiak też nie lubi być długo w swoim zamknięciu i jak na znaki od rasu husky/ wilk przystało wycie i szczekanie jest zawsze obowiązkowo.





Jestem po pierwszej próbie przyciemniania włosów domowymi sposobami :)


A na noc nastąpiło znaczne ochłodzenie w dodatku piękna burza i ulewne deszcze.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz