piątek, 13 czerwca 2014

Viernes

Po wczorajszym meczu otwarcia wygranym dla organizatorów przyszedł czas i na następny. I to już jest naprawdę wielkie widowisko. Pisząc ten post są ostatnie minuty rozgrywające meczu choć wygrana jest od dawna przesądzona ( 5:1 dla Holandii ).
Dzisiejszy dzień minął bardzo szybko, choć mimo tego że dzień nie był zbytnio pracujący.
Natomiast zakupy mineły jeszcze szybciej, przez co Nas oboje bardzo bolą stopy.
Kupiłam cztery pary spodni z czego dwie to jeansy, czarne klasyczne spodnie i cygaretki, i choć nie są idealne jak te z Top Secret zakupione z trzy lata temu.
Przez ten miesiąc dość często jestem na zakupach, i na całe szczęście coś kupuję :)
Moje cudne, choć na tym zdjęciu dość krótkie.

Czekając jak On w końcu sobie coś kupi

Każda półka, każdy wieszak się ugina, a ja wciąż nie ma się w co ubrać.

Wyszło słoneczko by chociaż ono troszkę nas ogrzało.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz