piątek, 13 czerwca 2014

Ahorros


Żyjemy w takich czasach, w których człowiek jest rozpoznawany i oceniany nie po Jego duszy, sercu czy myślach, ale po grubości portfela i pozycji. Jeśli nie jesteś kimś kto sporo zarabia, ma dobrą pracę, i dużo znajomych nie tylko w branży, można tą osobę szanować, i mówić w samych superlatywach. Niestety są też takie osoby które nie mają grubego portfela za to posiadają ogromne serce i uczucia, nie potrzebują materialnych rzeczy w postaci pieniędzy, lecz miłości, zrozumienia, ciepła. I przez to szanują ciężką pracę, wartość zarobionego pieniądza a przede wszystkim drugiego człowieka.

Jeszcze w podstawówce właściwie należałam do osób, którzy przez pieniądze chcą pokazać jacy są, a właściwie jacy chcą być. Rodzice ciężko pracowali na moje zachcianki, nigdy nie założyłam w przeciągu tygodnia lub dłużej tej samej rzeczy, zawsze musiałam dostawać kieszonkowe i być odwożona samochodem pod samo wejście do szkoły..

Na całe szczęście poznałam wtedy takie osoby, które mnie odmieniły. Byłam też w takich sytuacjach, że Ci ludzie którzy byli przy mnie ze względu na pieniądze, odeszli, odwrócili się. A zostały takie osoby, które patrzyły na to jaka jestem, co czuję co myślę. Na wielu ludziach się przejechałam, zawiedli, odeszli.

Dziś jestem pewna, przede wszystkim siebie. Wiem, że w każdej sytuacji się podniosę, że w każdej sytuacji jestem zdana tylko i wyłącznie na siebie. Nikt inny za mnie nie będzie pracował, czuł, myślał, żył. Nikt inny nie poniesie za mnie moich konsekwencji wyborów, ani szczęścia, smutku, zdrowia, choroby, życia bądź śmierci. Tylko ja.

I post jest chyba tylko po to bym uwierzyła, że dam radę coś zaoszdzędzić.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz