wtorek, 3 czerwca 2014

aburrido martes

I mimo, że to kolejna lampka szampana nadal się zastanawiam co tu napisać.
Raz sama usunę zlepione, porozrzucane bez sensu słowa, dwa mój laptop sam postanowi usunąć to co udało się posklejać.

I tak cały mój dzień wygląda..
Najpierw poranna mocna, sypana czarna kawa na rozbudzenie, wraz z zimnym prysznicem. Dziś wyjątkowo łóżko było bardzo przyciągające.

Z kolei w pracy też było wyczerpująco, na całe szczęście w pracy mam możliwość wsiąść w samochód i jechać przed siebie. I bardzo to lubię po prostu jechać gdzieś do innej hurtowni, na magazyn czy do drugiej filii. 

Czekając aż załadują mi kilkanaście belek.
 
 Nie mogłam się napatrzeć jak w innej hurtowni są w stanie utrzymać taki porządek przy tak dużej powierzchni i tak dużej ilości belek. Różnego rodzaju różnej wielkości różnego koloru. Od angory, akryl po szyfon, satynę, punto, wiskozę czy koronkę. A u nas jest szyfon z bawełną, punto z nurkiem, orlando z memory, koronka z taftą, wiskoza z popeliną. Jak się chce to i porządek się ma :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz