niedziela, 1 czerwca 2014

01 de junio

Szczęśliwego Dnia Dziecka !

Jako, że Nam już nie wypada obchodzić tego święta mając po 20-22 lat, próbowaliśmy sprawić by młoda miała chociaż uśmiechniętą buźkę. I chyba Nam się udało, bo naprawdę nie chciała wracać do domu, tylko z Nami zostać. Przez co na następny tydzień przyjeżdża na cały weekend, na całe 3 dni, zastanawiam się kto z Nią wytrzyma, bo ja czasem nie wiem co jej odpowiedzieć, wbija mnie w ziemie. Ale to moja siostra, taka mała wersja mnie, taka szalona blondyneczka. I jestem bardzo szczęśliwa, że mój chrzestny próbuje po raz trzeci ułożyć sobie życie, i znów zszedł się z Ewą. Jeszcze nieoficjalnie, jeszcze po kryjomu, ale widać było że wrócił z randki. Widać, że On sam jest szczęśliwy.


Po południu pojechaliśmy do Jego rodziców, kupiliśmy wielkie pudło lodów, niestety zostało bo kompletnie zapomnieliśmy, że Justyna pracuje i nie będzie nam miał kto pomóc. Zjedliśmy ciasto, porozmawialiśmy, dostaliśmy oboje prezenty od Jego rodziców, i od Jego rodziny. Swoją drogą, może następnym razem zamiast gnić w gorącym samochodzie gdzie klima ledwo daję radę, przejedziemy się na rowerach ? Już zapomniałam jak te pola w okolicy wraz ze Stawami Stefańskiego wyglądają więc kto wie ? :)










Brak komentarzy :

Prześlij komentarz