piątek, 16 maja 2014

Volver al inicio


Zanim wyszłam z pracy słyszałam jak ktoś trąbi. Pierwsze co pomyślałam Tato wraca do domu.
Dojeżdzając już do świateł wiedziałam, że się nie pomyliłam bo stał już Wielki pojazd na światłach na lewo skręcie. Jechałam tuż za nim na parking, pomogłam mu się ustawić, naprawdę Go podziwiam Jego parkowania tym autem, gdzie ja czasem osobówką nie jestem w stanie dobrze zaparkować i poprawiam. Chociaż najczęściej staram się zaparkować jak najbliżej wejścia czy coś.
Zapakował swoje rzeczy z całego tygodnia do mojego auta i pojechaliśmy do domu.


A ja szykuję się teraz żeby wyjść z psem.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz