poniedziałek, 12 maja 2014

Lunes

Ah zmieniłam samochód ! Niestety tylko na własność mojej mamy, gdyż moje jest w salonie upiększającym ( mam nadzieję, gdyż ostatnio gdy mój tato je "upiększał" nie dało się zamknąć auta a potem zgubił kluczyki ), i przez to jestem zmuszona jeździć "mułem". A dlatego mułem, że jest bardzo czułe przy ruszaniu i każdej zmianie biegu, zanim się ruszy trzeba dodać gazu i puścić cały pedał sprzęgła by auto ruszyło chociaż o centymetr. A z rozpędzaniem, i nabieraniem odpowiedniej dla mnie prędkości też jest ciężko. Jakoś się przyzwyczaiłam że zanim wyjadę ze swojej uliczki potrafię mieć  80 km/h na liczniku, a w tym mamy aucie raptem 30.

Po prostu przyzwyczaiłam się do mojego auta, kiedy wbijam pedał od gazu wprost w podłogę, kiedy jadąc trasą 150 km/h czuć drżący fotel oraz kierownicę i taką adrenalinę na serduszku.No i niestety jestem zmuszona zapisać sobie gdzieś głęboko te wspomnienia, gdyż już nie długo oddam mój pierwszy samochód. A może to i dobrze, trzeba coś zmieniać by wiedzieć że się żyje, być szczęśliwym, wiedzieć że wszystko co mamy osiągnęliśmy sami. Tylko sami.

Dzisiejsze dwie fotografie wykonane podczas oczekiwania na mojego Ukochanego wracającego od specjalisty oczu, bo był na badaniach. Na całe szczęście poprzedni lekarz pomylił się z diagnozą i nie musimy odkładać już pieniążków na operacje oczu, bynajmniej nie tak w szybkim czasie. Kamień z serca ! 


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz