poniedziałek, 5 maja 2014

Chistes tiempo

Ah, co za dzień.
Jadąc do pracy kompletnie wypadło mi z głowy, że w poniedziałek rano koło 8 będzie korek od Woli przez Gospodarz i aż do Rzgowa gdzie pracuję. Na całe szczęście mój szef mieszka kilka ulic dalej i jedzie tą samą drogą, a w korku stał kilka aut za mną więc można powiedzieć, że do pracy się nie spóżniłam. :)

Naprawdę pogoda ciągle płata nam figle. Kiedy zawsze po południu rozmawiam z bratem i mówi mi, że właśnie pada u Niego deszcz, a ja nie jestem w stanie ukryć mojego zdziwienia gdyż ja wtedy siedzę sobie na tarasie i popijam piwo, najczęściej z szwagierką :)
Fakt dzieli nas około 20 km, gdzie On w Łodzi a ja w Ksawerowie.


Tu akurat jakieś przypadkowe zdjęcie ze spaceru.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz