sobota, 5 kwietnia 2014

fin de semana

Dzisiejszy dzień tak szybko minął, praca praca praca. Choć w sumie wyszłam wcześniej i siedziałam z kolegą obok z hurtowni. Przy powrocie z pracy miałam mini zawał bo jadąc 150 km/h tym małym złomem mamy, jechał za mną nieoznakowany radiowóz insygnia o rejestracjach tak dobrze zapamiętanych.

Po powrocie do domu, zmieniłam ubranie, podłączyłam do telefonu muzykę, włączyłam krokomierz. Wziełam smycz i mojego ukochanego psiaka na dłuuuugi spacer. Wróciliśmy po dwóch godzinach, robiąc około 7 tys kroków spalając 325 kalorii.

A teraz popijamy piwko, whisky oraz czystą oglądając Parker'a. Ja, mój ukochany, teść i szwagierka :)


życzę udanego weekendu.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz