niedziela, 27 kwietnia 2014

Cuidado dia

Każdego dnia przed wyjściem do pracy zaczynam dzień od szklanki wody z cytryną by pobudzić żołądek do pracy.

Jeśli chodzi o pielęgnację to już podczas kąpieli się zaczyna, gdy dodaję kilka kropel oliwy do wody.
Po mniej więcej 20 minutowej kąpieli, ważne jest by w przeciągu 3 minut nałożyć na siebie jakiś odżywczy krem, póki nasza skóra jest rozgrzana i otwarte są pory. Najczęściej nakładam dwa różne kremy, lekką emulsję oraz ciężki krem, który ma o wiele więcej cennych składników. Czasem się zdarza jak mam więcej czasu czy dzień wolny, że nakładam na całe ciało oliwę z oliwek. I przy okazji robię olejowanie włosów, choć to coraz rzadziej..

Następnie używam pachnącej mgiełki do ciała, ze względu iż typowe perfumy są za ciężkie dla mnie i od razu pojawia się alergia w tych miejscach. A w tym miesiącu używam mgiełki Playboy'a bo ma ładny delikatny słodki zapach i dość długo utrzymuje się na ciele.

Jeśli chodzi o pielęgnację włosów robię ją codziennie ze względu, że myję włosy każdego poranka bez względu czy idę do pracy czy nie mam zamiaru wychodzić z domu. Myję skórę głowy jak i włosy szamponem przeciwłupieżowym tylko dlatego by pozbyć się czarno czerwonego odcienia po wielokrotnym farbowaniu. Choć od niedawna stosuję mniejszą ilość szamponu przeciwłupieżowego a większą nawilżająco-regenerującego bo moje włosy stają się coraz bardziej przesuszone, łamliwe i rozdwojone.
Następnie nakładam odżywkę Allter'y, bądź L'oreal albo wszystkie naraz. Zawsze kończę spłukiwanie skóry i włosów zimną wodą, a po wyciśnięciu wody zakładam ręcznik i staram się nigdy nie szorować włosów by ich bardziej nie uszkodzić. Raz w tygodniu staram się używać olejku z olejkiem arganowym i płyną keratyną by je łątwiej rozczesać.
Włosów już nie muszę układać odkąd mam grzywkę na prosto układają się w sam raz chyba że najdzie mnie ochota na loki ale to już oddzielny temat jest, zresztą są jeszcze mokre jak wychodzę do pracy.
Gdy zbliża się czas pielęgnacji twarzy zauważam że upłyneło sporo czasu i muszę przyśpieszyć wykonując kilka czynności naraz. I wtedy mieszam krem nawilżający L'oreal Triple Active z fluidem Eveline który się kończy i czekam na promocję w drogerii na fluid L'oreal. I wtedy zabieram się za oczy, najczęściej tuż po podgrzaniu zalotki stosuję beżowy cień na całą powiekę a rozświetlający cień tuż pod łuk brwiowy.
Następnie tuszuję rzęsy, i tu już jest ciężko bo na prawe oko stosuję inny tuż niż na lewe. Tak to prawda ! :)
Dopiero póżniej tuszuje już innym tuszem oba i w tym przypadku jest to zielona tubka z Miss Sporty a potem Volume million lashes z L'oreal.
 Na usta stosuję NAJLEPSZY krem Nivea i zbliżoną kolorem konturówkę.
Może kiedyś mi się uda zrobić zdjęcia wszystkim kosmetykom mojej kolekcji :)



PS. Następnia notka będzie o wieczornej pielęgnacji

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz