wtorek, 11 marca 2014

Martes

Dzisiejszej nocy miałam koszmar, obudziłam się cała spocona, mokra i zapłakana. Cała drgałam ze strachu i pamiętam tylko, że ktoś mnie gonił,było ciemno zimno.

Na całe szczęście popołudnie mineło mi znacznie lepiej, popijając kawę u kosmetyczki która usiłowała doprowadzić moje paznokcie do stanu zadbanego, no i powiedzmy że jej to wyszło oprócz nieudanego tipsa na kciuku ( akurat dziś mój paznokieć musiał się złamać ), i masakrycznie nieudolnie zrobionych pasków przy frenczu.
I jestem zdania że zrobiłabym to o wiele lepiej :)


1 komentarz :

  1. Z tego co pamiętam to zrobienie frencha zajmowało Ci no max 30min i efekt był o wiele , wiele lepszy. Ja bym żałowała wydanych pieniędzy na tą "kosmetyczkę"

    OdpowiedzUsuń