sobota, 29 marca 2014

Hay

A ja znów kolejną sobotę muszę siedzieć w pracy, znów muszę udawać, że coś robię wcale nie potrzebnie, znów muszę sie użerać z tymi debilami zamiast spędzić czas z rodzina, chłopakiem czy po prostu odespać.
Mam nadzieje że to już wkrótce się zmieni, do kwietnia mam umowę, a nie chce zrywać przed by nie mieć bałaganu w papierach, mam nadzieje ze sie uda, ze nadal będą potrzebować pracownika w S******, że będę miała jeszcze bliżej do pracy bo będę mogła chodzić na pieszo (znów) bo to zaledwie 1,5 km od domu, że będę pracować od 8:30 do 17, i co druga sobota wolna, ze będę miała służbowe auto, że bede jeździć na jeden z ich magazynów który mieści sie kilka domów od mojego, a przede wszystkim że bedzie to praca w polskiej firmie.

Ah tak pięknie jest pomarzyć przy porannej mocnej kawie i delikatnym croassancie.
Milego dnia. :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz