wtorek, 24 grudnia 2013

Hermano

Wiele się zmieniło brat ...

Choćby to, że po trzynastu latach znów usiedliśmy RAZEM jako RODZINA przy Wigilijnym Stole, i choć niestety więcej osób ubyło niż przybyło.

Te kilkanaście lat naprawdę były niepokojące, choćby mój kilku tygodniowy pobyt w szpitalu, czy może bardziej to, że nikt nie miał pojęcia co się z Wami dzieje.

I wiem,że to ja najbardziej cierpiałam z tego powodu, bo byłam najmłodsza. Nie wiedziałam co się dzieje, że dwóch starszych braci zostawiło mnie samą, moje wzory i autorytety z dnia na dzień odeszły. I możecie sobie wyobrazić co to znaczy dla małej dziewczynki stracić ukochany braci.

Przez te wszystkie lata życie dało mi naprawdę w kość, tyle upadków, tyle straconego zaufania, przyjaciół, tyle wylanych łez.
Brakowało mi Ciebie braciszku, zawsze brakowało mi starszego brata, który ochronił by swoją małą siostrzyczkę przed wszelakim złem całego świata.
Brakowało mi Ciebie, gdy podrosłam wypiłabym z Tobą za każdy popełniony błąd. Kiedy złoiłbyś mi dupę jakbym popełniała największe błędy swojego życia, odprowadzał na treningi lub wycierałbyś ręce z krwi.
Przytulił gdy nieszczęśliwie się zakochałam, kiedy obraziłam się na cały świat. Trzymał za rękę, kiedy w szpitalu czekała mnie ostatnia prosta, kiedy naprawdę było źle.

I choć mam te 19 lat, myślę już jak dorosła kobieta, kupując wymarzone mieszkanie bądź budowanie domu, to powiem Ci, że to Ciebie kochany braciszku brakowało mi z roku na rok, przy każdych urodzinach, każdej jak dziś Wigilii.
 Dziękuję, że dziś jesteś ze mną, przy mnie.




a wkrótce mam nadzieję jako świadek ;)




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz