czwartek, 3 stycznia 2013

Privado

W akcie dojrzewania przeszłam etapy normalnej cichej dziewczynki, kopię szatana, uwielbienie czaszek oraz koloru czarnego (byłam skłonna pomalować swój pokój na czarno :) ), styl skejt , DRES ( fascynacja powraca w niektórych momentach ), kilo tapety , że szpachelka pękła by. Różowy kolor lubię do tej pory, ale jako dziecięce dodatki dla młodej.

Tak samo zmieniały mi się zainteresowania, muzyka była w każym etapie. Może dlatego jestem tolerancyjna co do gatunków muzyki i słuchaczy. iPod od samego początku miał wszelakie gatunki, począwszy od ciężkiego roka po pop, od muzyki elektornicznej po HH/ rap. Znalazło by się nawet r'n'b, elementy disco polo. Reggae najmniej lecz się trafiało, również dancehall potrzebny do rozgrzewki. 
Najbliższy gatunek pozostał HH/rap, lecz też panuje różnorodność językowa gdyż słucham polskich wykonawców jak i zagranicznych.

 Fotografia pojawiła się jakoś pod koniec gimnazjum kiedy usilnie poszukiwałam kierunku dalszej edukacji. Dopiero z każdą lekcją już w szkole ponadgimnazjalnej zaopatrzyłam się w tak cudowną rzecz, jako to co kocham robić. I tak fotografia stała się nieodłącznym elementem mojego życia.
 Jakoś w drugiej klasie im bliższy termin zdawania egzaminu sprawdzającego moje umiejętności, weny twórczej i chęci wykonywania zdjęć malał co wiązało się z 'nic mi się nie chce' i małą ilością zdjęć na komputerze.
 Od rodziców dowiedziałam się ,że w sumie od małej dziewczynki ' pasjonowałam' się fotografią, mianowicie wyciągałam naświetlony film z rolek [ może dlatego nie lubię fotografii tradycyjnej ? ], uwielbiałam bawić się starym analogowym aparatem należącego do mojego taty, uwielbiałam pozować do zdjęć.  A teraz ?  Zakrywam się do każdego zdjęcia, uciekam przed każdym który ma wycelowany obiektyw w moją stronę, a jak już komuś się uda to automatycznie jest to zdjęcie usuwane przez moją osobę.
 Tak jakby pasja do fotografii ubywa, choć przeglądając tutaj na blogach, forach internetowych bądź fotograficznych gazetach przechodzą myśli, jak fajnie by było mieć w sobie tyle pasji aby tworzyć tak interesujące fotografie.


[...]

Chciałabym aby ten nadchodzący rok był dla mnie pełną inspiracją, wiary w siebie oraz udoskonalenia własnej osoby. Podniesienia własnej wartości jak i podniesienie poprzeczki do realizacji swoich marzeń i podpunktów z listy. Chciałabym wyeliminować pewne wady,które wadzą mi w pracy jak i w życiu prywatnym.  Hmmm życie prywatne, właściwie go nie mam.

 Lubię go, wcale tego nie ukrywam że uśmiecham się na samo wypowiedzenie jego imienia. Lubię pisać z nim smsy będąc w pracy , lubię kiedy mnie pociesza , lubię kiedy niespodziewanie przytula mnie , lubię kiedy łapie moją dłoń nie zwracając na to, że obok stoi kierownik . Lubię kiedy razem ze swoimi kumplami odprowadzają bądź odwożą mnie do domu.    

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz