piątek, 15 czerwca 2012

Final

Teraz w tym momencie siedząc na tarasie z kubkiem kakałka zawinięta w koc, dociera do mnie, że to koniec. Koniec czterdziestu pięciu minut ciągłych rozmów, pisanie po kumpeli z ławki niezmywalnym markerem obraźliwie wulgarnych powiedzonek, pyskowania nauczycielom, ciągłych spóźnień, wychodzenia na przerwie do parku, wychodzenia na długiej przerwie na mega hamburgera bądź zapiekankę, siedzenia na lekcjach przy komputerze obczajając po kolei : besty.pl , kwejk.pl , komixxy.pl ewentualnie demotywatory.pl . Tak samo jak siedzenia na lekcji PO zamiast na krześle to na ławce, naśmiewanie się z węcława,że nie potrafi czytać zagadnień fizycznych, i będzie mi brakować czystej powagi i skupienia na jedynej lekcji na jakiej potrafiłam nie gadać ciągle historii.
  Strasznie mi będzie brakowało pewnych osób,które nie potrafią zrozumieć prostego pytania, ciętej riposty i czarnego humoru wychowawcy, kumpeli z ławki, która do tej pory gubi się w budynkach szkoły . Te dwa lata nauki minęły mi tak szybko, a zarazem wolałabym z poniektórymi porozmawiać tak jak najczęściej rozmawia się w pierwszych dniach nauki.
  Z co niektórymi spotkamy się w nowej klasie, ale mimo to pikawka mięknie na samą myśl, że to koniec roku szkolnego. Zakończenie roku już dziś,a mnie nadal się wydaje,że w poniedziałek normalnie na 8 do szkoły. A tak nie jest, bo w poniedziałek egzaminyy ..

 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz